Snapchat – aplikacja dostępna w telefonach komórkowych

Można powiedzieć, że żyjemy w czasach rozproszonej uwagi wówczas z każdej strony jesteśmy atakowani informacjami, sloganami reklamowymi oraz atrakcyjnymi ofertami. Jesteśmy tym zdekoncentrowani, rozdrażnieni a nawet zagubieni w tym medialnym chaosie. Jak teraz wskazuje coraz więcej statystyk, marketerzy powinni bowiem rozważyć użycie Snapchata. Można ją już pobrać na telefony komórkowe. To aplikacja kontrowersyjna, lecz niezwykle efektywna pośród najmłodszego pokolenia. Aby nauczyć się wykorzystywać jego cały potencjał w kontakcie z naszymi konsumentami, powinno się najpierw samemu zrozumieć jego funkcjonowanie. A to może być bowiem najtrudniejszy krok w tej fascynującej przygodzie z tą aplikacją. To nowoczesne podejście do komunikacji pomiędzy użytkownikami i dostarczanie treści sponsorowanych stworzonych poprzez marki, jak i także popularnych dziennikarzy oraz blogerów spodobały się użytkownikom.

Ponadto, tak jak w pewnym materiale wideo widząc zupełnie nowego giganta na rynku zdominowanym przez Facebooka czy Twittera, prawie każdy czekał na to, w jaki sposób aplikacja Snapchat zacznie na siebie zarabiać. Zapytano o częstotliwość korzystania ze Snapchata użytkowników w przeróżnym wieku. Wówczas okazało się, iż uwzględniając użytkownikow w wieku co najmniej 18 lat, na Snapchat zagląda 24% dorosłych internautów. Jeżeli wziąć pod uwagę, że aktualnie liczbę aktywnych internautów w naszym kraju szacuje się na około 20 mln oznacza to, że aplikacja w Polsce może mieć aż ponad 5 mln użytkowników. To oczywiście tylko deklaracje, ale nawet jeśli można założyć, że niektórzy deklarują używanie tego „modnego“ serwisu na wyrost, nadal ta potencjalna grupa użytkowników jest dość znacząca. Te dodatkowe dane, które można zyskać np. z Facebooka pokazują, że różnice między sondażowymi szacunkami, a rzeczywistością nie muszą być wcale aż tak duże. Natomias można powiedzieć, że Snapchat to zdecydowanie medium tych najmłodszych internautów. Wystarczy spojrzeć na rozkład wiekowy deklaracji o korzystaniu z owej aplikacji. W sondażu wzięli udział tylko osoby dorosłe. Nie uwzględniono w nim grupy w wieku poniżej 18 lat. A tymczasem według badania Edisona Research już połowa Amerykanów w wieku 12-24 przynajmniej raz w życiu zaglądała na Snapchat. Akurat pod tym wzgledem za oceanem owa popularność Snapów znacznie przebija już w tej grupie Facebooka. Snapchat to bowiem aplikacja mobilna, która została stworzona we wrześniu 2011 r. poprzez studentów Uniwersytetu Stanforda, Evana Spiegela oraz Bobby’ego Murphy’ego. To oni są jednymi z najmłodszych osób na tegorocznej liście miliarderów Forbesa. Zostali zainspirowani ideologią szybkiej, niezobowiązującej a również wszechobecnej komunikacji pośród najmłodszego pokolenia, stworzyli taką aplikację, którą pokochało aż 50 milionów internautów.
Chociaż pomysłodawcy Snapchata czyli studenci Uniwersytetu Stanforda Evan Spiegel i Bobby Murphy bardzo niechętnie dzielą się wiadomościami o liczbie użytkowników ich serwisu, ale szacuje się, że w USA używa go co dziesiąty właściciel komórki i co piąty posiadacz iPhone’a. To oznacza, że w samych Stanach jest aż 26 mln użytkowników, głównie młodych. Według oficjalnych statystyk firmy codziennie przesyłają sobie ponad 350 mln zdjęć. Bo chodzi przede wszystkim o zdjęcia w tej całej zabawie. Snapchat bowiem umożliwia szybkie oraz łatwe przesyłanie plików multimedialnych czyli na przykład zdjęć, filmików opatrzonych komentarzem lub rysunkiem do znajomych bądź tworzenia z nich dostępnych publicznie określonych historii, które kolejno automatycznie oraz bezpowrotnie znikają od razu po jego wyświetleniu. To od nas zależy, czy znikną po 1 czy 5 sekunda. Miliony ludzi oszalały na tym punkcie i już co 5 użytkownik social mediów jest jej zwolennikiem. Ona wyróżnia się spośród dokładnie wszystkich społecznościówek tym, że nie wywiera dużej presji kolekcjonowania „waluty” , lajków, szerów czy komentarzy. Nadawcy wiadomości nie oczekują feedbacku od swoich widzów, chcą bowiem transmitować chwilę „tu i teraz”, podzielić się szczerymi emocjami bądź wrażeniami, przez co stają się dla nas autentyczni a także wiarygodni. To bowiem idealne medium bardzo szczególne dla pokolenia nastolatków, które czuje się na Snapchacie jak przysłowiowa ryba w wodzie. Użytkownicy uwielbiają ultraszybki przepływ informacji, niezobowiązujące wysyłanie pewnych zdjęć oraz podglądanie codzienności swoich idoli. Otóż najbardziej praktycznym argumentem „za” jest to, iż dzięki tej aplikacji oszczędzamy wykorzystanie pamięci naszego smartfona. Albowiem „Snap” po wysłaniu bezpowrotnie znika i wówczas nie zostaje zapisany ani na naszym telefonie, ani naszego rozmówcy.
Kilku entuzjastów social mediów przyznaje, że podjeli kilka prób, zanim przekonali się do Snapchata oraz zrozumieli, na czym polega jego wielka siła. Początki korzystania z apki mogą nie być zbyt łatwe, bo ta prosta idea okazuje się wcale nie być taka intuicyjna dla zupełnie innych pokoleń niż to, dla którego Snapchat jest przeznaczony czyli millenialsom czyli osobom urodzonym po 1996roku. Snapchat jest ulotny, momentalny, a w niektórych momentach osobisty. On prowadzi do rozwiązań, których siłą jest bowiem naturalność i prostota. To właśnie miejsce, w którym blogerzy modowi, dziennikarze bądź celebryci publikują efemeryczne chwile tak zwane „zza kulis” ze swojego prywatnego życia. Najważniejsze w Snapchacie jest autentyczność treści powinno być głównie uwzględniane poprzez marketerów, którzy chcą zaistnieć wraz ze swoją określoną firmą. Tak zwani fani Snapchata wierzą bowiem w naturalność materiałów, które są im przesyłane. Podsumowując warto pobrać właśnie tą aplikację na nasze telefony komórkowe. Wiadomo decyzja należy do nas, ale spora liczba osób z tego rozwiązania jest zadowolona.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Porady, Smartfony, Tablety, Telefony komórkowe i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.